W moim pierwszym poście umieściłam zdjęcie "kubraczka" na butelkę od wina. Dzisiaj wstawiam fotkę wykończonego wyrobu. Co prawda wina w nim nie mam, ale przydał się na podręczny pojemnik do oleju. A i kolorystycznie wpasował się w wystrój kuchni:
Idąc za ciosem pochwalę się również firankami. Szyłam je parę ładnych lat temu, a wciąż mi się podobają. Efektownie wyglądają z zewnątrz. Materiał to kolorowa organdyna, a niebieskie wykończenia są atłasu.
Dół jest wykończony lamówką z atłasu i związany paskiem z tej samej tkaniny:
Góra do zawieszenia na prętach do zazdrostek została wykonana z organdyny zszytej w szerokie i pociętej na równe paski, które później przymocowałam szpilkami, na przemian łapiąc koniec jednego paska z początkiem drugiego, zszyłam i wykończyłam paskiem z atłasu :
A tak moje okno wygląda w całej okazałości:
Dziękuję za każdy ślad waszej obecności. Pozdrawiam