Witajcie!
Troszkę mnie nie było, ale zdrowie najważniejsze i musiałam się troszkę zadbać o siebie. W międzyczasie uplotłam taki oto koszyczek:
Koszyk znajdzie swoje miejsce w łazience, gdzie pomieści moje drobiazgi.
Na chwilę obecną zastanawiam się, czy zostawić go w tej kolorystyce, czy też pomalować.
Dzisiaj natomiast naszła mnie chęć na szycie, ale o tym w najbliższym czasie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recycled newspaper Ideas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recycled newspaper Ideas. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 23 lutego 2015
sobota, 14 czerwca 2014
Nowy koszyk
Witajcie!
Już tak dawno nic nie wyplatałam, że dzisiaj gdy usiadłam do papierowej wikliny, zdziwiłam się kiedy niemalże w kilka kwadransów zrobiłam koszyk. Plecenie zaczęłam bez konkretnego planu, a stworzyłam mały owalny pojemniczek.
Oczywiście zdjęcie nie oddało kolorystyki, bo koszyk ma blady odcień żółtego (rurki ukręcone z żółtych stron gazety prawnej :)) Jeszcze nie lakierowany, ale zostawię naturalną kolorystykę.
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
Już tak dawno nic nie wyplatałam, że dzisiaj gdy usiadłam do papierowej wikliny, zdziwiłam się kiedy niemalże w kilka kwadransów zrobiłam koszyk. Plecenie zaczęłam bez konkretnego planu, a stworzyłam mały owalny pojemniczek.
Oczywiście zdjęcie nie oddało kolorystyki, bo koszyk ma blady odcień żółtego (rurki ukręcone z żółtych stron gazety prawnej :)) Jeszcze nie lakierowany, ale zostawię naturalną kolorystykę.
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam :)
piątek, 14 lutego 2014
Serducha na Walentynki...
Są Walentynki jest i serducho:)
Niech radośnie i miłośnie będzie wam przez cały rok. Przygotowałam kilka serduszek do przyozdobienia działów w pracy. Podzieliłam je między koleżanki, a sobie zostawiłam 4. Od ponad roku przymierzałam się do ich wykonania i w końcu się przybrałam:)
Pochwalę się jeszcze okładką na zeszyt wykonaną na życzenie córci:
Znalazłam kawałek cienkiego fioletowego (podkreślam kolor, bo na zdjęciu jakoś go nie widać) filcu i cala operacja trwała może 10 minut, a efekt zaskoczył mile mnie i obdarowaną:)
Mam nadzieję, że jak weźmie go do ręki będzie o mnie pamiętać:).
Pozdrawiam i życzę miłego dnia


Niech radośnie i miłośnie będzie wam przez cały rok. Przygotowałam kilka serduszek do przyozdobienia działów w pracy. Podzieliłam je między koleżanki, a sobie zostawiłam 4. Od ponad roku przymierzałam się do ich wykonania i w końcu się przybrałam:)

Pochwalę się jeszcze okładką na zeszyt wykonaną na życzenie córci:

Znalazłam kawałek cienkiego fioletowego (podkreślam kolor, bo na zdjęciu jakoś go nie widać) filcu i cala operacja trwała może 10 minut, a efekt zaskoczył mile mnie i obdarowaną:)
Pozdrawiam i życzę miłego dnia
piątek, 6 grudnia 2013
Choinka na Mikołajki
Radosna twórczość około świąteczna trwa. Parę dni temu pokazałam doniczki z papierowej wikliny, a dzisiaj zaprezentuję do czego je wykorzystałam. Od razu zaznaczam, że projekt wykonałyśmy wspólnie z koleżanką z pracy i choineczki sztuk dwie ozdabiają nasz dział. Doniczki moje, choinki( z wełnianego kiltu) wykonała koleżanka:
Zamocowałyśmy je na bambusowych patyczkach umocowanych na okrągłym klocku z brzozy. Wierzch przykryłyśmy mchem (znlezionym na zadaszonej przybudówce niedaleko naszego miejsca pracy:)).
Co do mchu to pochwalę się jeszcze ozdobą wykonaną w ubiegłym roku:
Mech umocowałam na styropianowej kuli zszywkami tapicerskimi i jak widać po roku nic nie stracił z naturalnej kolorystyki.
Kula świetnie się prezentuje z choinkami z wosku.
I jeszcze choinki z materiału:
Zamocowałyśmy je na bambusowych patyczkach umocowanych na okrągłym klocku z brzozy. Wierzch przykryłyśmy mchem (znlezionym na zadaszonej przybudówce niedaleko naszego miejsca pracy:)).
Co do mchu to pochwalę się jeszcze ozdobą wykonaną w ubiegłym roku:
Mech umocowałam na styropianowej kuli zszywkami tapicerskimi i jak widać po roku nic nie stracił z naturalnej kolorystyki.
Kula świetnie się prezentuje z choinkami z wosku.
I jeszcze choinki z materiału:
Na koniec wieniec z szyszek i aniołek. Szyszki zamocowałam na skręconych w kółko wilgotnych gałęziach. Przymocowałam je cienkim drucikiem i pomalowałam białą farbą w spray-u. Aniołki z masy solnej można zobaczyć tutaj : http://ifka3.blogspot.com/search/label/anio%C5%82ki
Dziękuję za każdy ślad waszej obecności.
Pozdrawiam
poniedziałek, 25 listopada 2013
Witajcie!
Trochę działałam i mam się czym pochwalić:)
Ostatnio zrobiłam podstawki-doniczki pod świąteczne choinki (same choinki w najbliższym poście).
Szaleję z białym kolorem i ostatnio wszystko maluję na biało:)
I oczywiście powstał biały koszyk na spinacze, które z konieczności muszę trzymać na parapecie przy balkonie
A przy okazji zrobiłam choinkę w/g kursu Doris
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:)
Trochę działałam i mam się czym pochwalić:)
Ostatnio zrobiłam podstawki-doniczki pod świąteczne choinki (same choinki w najbliższym poście).
Szaleję z białym kolorem i ostatnio wszystko maluję na biało:)
I oczywiście powstał biały koszyk na spinacze, które z konieczności muszę trzymać na parapecie przy balkonie
A przy okazji zrobiłam choinkę w/g kursu Doris
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny:)
czwartek, 23 maja 2013
Witajcie !
Plotłam, plotłam i wyplotłam ( trochę koślawy) koszyk na drobiazgi. Dumna jestem z tego, że drogą prób i błędów udało mi się stworzyć białe pudełeczko. Jakoś nigdzie nie mogę znaleźć instrukcji co do farb wykorzystywanych do malowania papierowej wikliny. Nadal nie wiem czy można malować(i czym) rurki przed wyplataniem. Czy nie będą się później w trakcie pracy łamać?
Osobiście zawijam rurki z kolorowych ulotek. Część, a szczególnie brzegi bez nadruku zwijam kolorem do wewnątrz. Poprzedni koszyk pomalowałam bezbarwnym lakierem. Bezbarwny to on był tylko z nazwy i wyrób nabrał "beżowego" koloru. Musiałam poprawić dębową lakierobejcą, żeby nadawał się do użytku.
Wczorajsza "produkcja" została pomalowana białą akrylową farbą do ścian i dodatkowo spryskałam pudełko białą farbą w spray-u. Może wśród was znajdzie się ktoś i litościwie wyjawi mi w jaki sposób tworzycie takie piękne kolorowe cuda z papierowej wikliny?
Tak prezentuje się mój koszyk na drobiazgi:
Na razie znalazł miejsce w łazience
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:).
piątek, 26 kwietnia 2013
Witam!
W moim pierwszym poście umieściłam zdjęcie "kubraczka" na butelkę od wina. Dzisiaj wstawiam fotkę wykończonego wyrobu. Co prawda wina w nim nie mam, ale przydał się na podręczny pojemnik do oleju. A i kolorystycznie wpasował się w wystrój kuchni:
Idąc za ciosem pochwalę się również firankami. Szyłam je parę ładnych lat temu, a wciąż mi się podobają. Efektownie wyglądają z zewnątrz. Materiał to kolorowa organdyna, a niebieskie wykończenia są atłasu.
Dół jest wykończony lamówką z atłasu i związany paskiem z tej samej tkaniny:


Góra do zawieszenia na prętach do zazdrostek została wykonana z organdyny zszytej w szerokie i pociętej na równe paski, które później przymocowałam szpilkami, na przemian łapiąc koniec jednego paska z początkiem drugiego, zszyłam i wykończyłam paskiem z atłasu :
A tak moje okno wygląda w całej okazałości:
Dziękuję za każdy ślad waszej obecności. Pozdrawiam
W moim pierwszym poście umieściłam zdjęcie "kubraczka" na butelkę od wina. Dzisiaj wstawiam fotkę wykończonego wyrobu. Co prawda wina w nim nie mam, ale przydał się na podręczny pojemnik do oleju. A i kolorystycznie wpasował się w wystrój kuchni:
Idąc za ciosem pochwalę się również firankami. Szyłam je parę ładnych lat temu, a wciąż mi się podobają. Efektownie wyglądają z zewnątrz. Materiał to kolorowa organdyna, a niebieskie wykończenia są atłasu.
Dół jest wykończony lamówką z atłasu i związany paskiem z tej samej tkaniny:
Góra do zawieszenia na prętach do zazdrostek została wykonana z organdyny zszytej w szerokie i pociętej na równe paski, które później przymocowałam szpilkami, na przemian łapiąc koniec jednego paska z początkiem drugiego, zszyłam i wykończyłam paskiem z atłasu :
A tak moje okno wygląda w całej okazałości:
Dziękuję za każdy ślad waszej obecności. Pozdrawiam
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Wikliny ciąg dalszy
Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Tym razem stworzyłam chlebak na prawdziwy wiejski chleb. W zamierzeniu miał być mniejszy, ale jak z rozmachem to rozmachem ...:)
Spód podpatrzyłam w ciekawej książce na temat plecenia prawdziwej wikliny i czym prędzej postanowiłam go wypróbować. Muszę jeszcze uszyć z szarego lnu "pokrowiec".
Chlebak miał już swój debiut i sprawdził się w stu procentach
Dziękuję za każdy ślad waszej obecności. Pozdrawiam
Tym razem stworzyłam chlebak na prawdziwy wiejski chleb. W zamierzeniu miał być mniejszy, ale jak z rozmachem to rozmachem ...:)
Spód podpatrzyłam w ciekawej książce na temat plecenia prawdziwej wikliny i czym prędzej postanowiłam go wypróbować. Muszę jeszcze uszyć z szarego lnu "pokrowiec".
Chlebak miał już swój debiut i sprawdził się w stu procentach
Dziękuję za każdy ślad waszej obecności. Pozdrawiam
poniedziałek, 18 lutego 2013
Na zamówienie
Zostałam poproszona o wykonanie koszyka. Cały wczorajszy dzień spędziłam nad wikliną. Przy okazji fotografowałam postępy mojej pracy. Gotowy koszyk pomalowałam białą farbą w spray-u, ale chyba będę musiała nanieść poprawki ( na zdjęciu aż tak nie widać niedociągnięć)
czwartek, 31 stycznia 2013
"Wiklinowy" koszyk
Następna praca z papierowej wikliny czyli koszyk:
Gdy zaczynałam wyplatanie nie miałam koncepcji co do jego wyglądu, ale efekt końcowy jest zadowalający
Przed malowaniem
I koszyk na hiacynty lub jajka wielkanocne gotowy
Gdy zaczynałam wyplatanie nie miałam koncepcji co do jego wyglądu, ale efekt końcowy jest zadowalający
Przed malowaniem
I koszyk na hiacynty lub jajka wielkanocne gotowy
czwartek, 24 stycznia 2013
Pierwsze koty za płoty czyli papierowa wiklina
W poszukiwaniu nowych wyzwań jakiś czas temu zajęłam się tzw. papierową wikliną. Pierwsze próbki jak zawsze nie były najlepsze , ale to co udało mi się wykonać mogę zaliczyć do udanych. Na zdjęciach powyżej wykonałam "kubraczek" na butelkę do wina. Poniżej inne próbki:
Pierwszy koszyk
Następny koszyk przed i po malowaniu
Dzbanek, który z powodzeniem wykorzystuję:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Popularne posty
-
Witajcie! Dzisiaj pochwalę się plecakiem w stylu vintage, który wykonałam na prośbę córci. Jak zwykle recykling musi być. Materiał znalaz...
-
Zainspirowana przeróbkami Anielskiej Anieli postanowiłam pokazać jak w prosty sposób przerobić t-shirt na modną, dopasowaną koszulkę. Jako ,...
-
Witajcie! Uwielbiam jeździć rowerem i taki plecak-torba jest funkcjonalny, bo mogę go zarzucić na plecy i w razie potrzeby może służyć ...
-
Witajcie! Dzisiaj krótki kurs jak przerobić nijaki t-shirt na damską koszulkę :) Wybrałam zwykłą bawełnianą koszulkę ze ściągac...
-
Witajcie! Dzisiaj krótka porada jak ułatwić sobie prucie szwów np. w dżinsach, ale nie tylko. Ja wykonałam zdjęcia na kawałku kolorowej tka...
-
Jako, że mamy czas wakacji i możliwość nadrobienia zaległości w czytaniu, dzisiejszy post będzie nawiązywał do tej tematyki. Córa s...


























